Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baltic Sail. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baltic Sail. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2015

Baltic Sail 2015

fot. Monika Rybicki
Czym byłby kolejny rok bez relacji z Baltic Sail? Na pewno rokiem trochę uboższym, choć trudno, żeby 2015 na moim blogu był uboższy niż jest (pół roku przerwy w pisaniu!). Naiwnie licząc, że ten wpis cokolwiek zmieni zostawiam tu garść informacji, trochę sentymentów i multum świetnych (bo nie moich) zdjęć.


What would be another year without a few words about the Baltic Sail? Surely a poorer year, although it is difficult my blog was more poorer than it is in 2015 (half year break in writing!). Naively hoping that this note will change anything I leave here some information, some sentiments and a lot of great (because not mine) photos.

Część informacyjna
Odbywający się tradycyjnie na początku lipca 19. już zlot żaglowców w Gdańsku jak zwykle przyciągnął tłumy turystów, gdańszczan, pasjonatów żeglarstwa, a także sporą gromadkę rekonstruktorów. Oprócz organizatorów części historycznej, czyli Garnizonu Gdańsk, spotkać także można było Garnizon Fortecy Częstochowskiej, Białego Orła, i po raz pierwszy i mam  nadzieję nie ostatni - przedstawicielki Krynoliny w osobach między innymi Buduaru Porcelany, Alicji i Magdy. Trudno wyobrazić sobie też BS bez Libavy, repliki XVII-wiecznego żaglowca. Z przyczyn różnorakich za to nie mogli się pojawić za to przyjaciele ze wschodu, co trudno było odżałować.
Podobnie jak w poprzednich latach pozostaliśmy w klimatach pierwszej połowy XVIII wieku.

Szczęśliwcy na statku / Lucky folks on board

                                                                    Information part
The 19th edition of the maritime festival as usual attracted crowds of tourists, citizens, sailing enthusiasts, and quite a number of reenactors. Beside the organizers of the historical part - Garnizon Gdańsk, you could also met Garnizon Fortecy Częstochowskiej, White Eagle, and for the first time and hopefully not the last - members of Crinoline, a group associating polish historical fashion blogers,  among others Buduar Porcelany, Alice and Magda. It is hard to imagine a BS without Libava, the replica of seventeenth-century sailing ship. Unfortunately, for various reasons, there were no friends from the East - maybe next year?
As in previous years we remained in the atmosphere of the first half of the eighteenth century.


Część marudząca
Trudno mi też odżałować, to, że z powodu dwudniowej nieobecności w zasadzie większość imprezy przeleciała mi koło nosa. Ominęły mnie dwie walki - obozowa potyczka na obrzucanie się bobem i bitwa na Motławie, która chyba była największą atrakcją całego Zlotu. 
Nie załapałam się także na żaden rejs. 
Upiorny ból pleców uczynił ze mnie zombie i zmarnował moje szanse na porządne nawiązywanie znajomości.
Pogoda była m i a ż d ż ą c a. Najokrutniejsze upały w Gdańsku przypadły właśnie na czas Baltic Sail. Woda była towarem pożądanym, cień - rzadkim i luksusowym.


Whining part
I find hard to get over it that basically most of the party passed me by, couse I was only for two days. I missed two fights - camp battle for beans and ship battle on the Motlawa, which in my opinion was the highlight of the entire Baltic Sail.
I also missed every cruise. 
Terrible backache made me a zombie and wasted my chance to make friends.
The weather was k i l l i n g. Horrible heat in Gdansk coincided precisely on Baltic Sail. The water was a desirable item, shade - a rare and luxurious.

Fot. Monika Rybicki

Część radosna
Za wiele nie mogę napisać, skoro więcej mnie nie było niż było, ale i tak będę miło wspominać chociaż te parę chwil spędzonych na rozmowach, tańcu czy polewaniu się wodą :) Dobrze i inspirująco było też popatrzeć na imponująco odszytych ludzi. No i sprawiłam sobie nowy, ręcznie szyty gorset, już trzeci na XVIII wiek ^^

                                                                        Joyful part
I can't write to much since I wasn't on the entire festival, but I'll remember those few moments of friendly talks or dancing :) It was also inspiring to watch the people dressed in impressive period chlothes. And I bought myself a new, hand-sewn stays, third one in my closet ^^


Część fotograficzna, najlepsza.
Photo part, best one.

Obozowe życie / Camp life Fot. Monika Rybicki
Fot. Monika Rybicki
Bitwa / Battle Fot. Monika Rybicki
Fot. Monika Rybicki

Fot. Monika Rybicki


Fot. Monika Rybicki

Odrobina elegancji / Fancy! Fot. Monika Rybicki

Fot. Lady Klaryssa
Jak zwykle miss towarzyskości trzyma sie z boku :D fot. Wioletta Krewniak

W Domu Uphagena / In Uphagen's House Fot. Wioletta Krewniak

Fot. Monika Rybicki

Kto nie był tego zapraszamy za rok!
See you next year!


Fot. Lady Klaryssa



środa, 9 lipca 2014

Baltic Sail 2014

fot. Anna Pisarska-Umańska
Początek lipca to dla Gdańska już tradycyjnie zlot żaglowców Baltic Sail. Na cztery dni do miasta zawijają różnorakie jednostki pływające, by żeglarze mogli się w przyjacielskiej atmosferze zintegrować, zawiązać nowe znajomości czy też po prostu zrobić sobie wakacje od codzienności. No i przy okazji przypomnieć Polsce i światu, że Gdańsk tak nie do końca odwrócił się od morza ;).
Jest to już 18. edycja tej imprezy i trzecia z kolei, w której na szeroką skalę udział biorą rekonstruktorzy. W Gdańsku powitać mogliśmy Niemiecką dzielnicę z Moskwy, Redutę z Rygi, Garnizon Częstochowy i Białego Orła z Gdańska. Nad całością czuwał Garnizon Gdańsk. Podobnie jak w zeszłym roku, w którym to tematem przewodnim była wielka wojna północna, pozostaliśmy w klimatach I połowy XVIII wieku i próbowaliśmy choć w pewnym stopniu oddać klimat roku 1734, czyli wojny o polską sukcesję. A zatem Rosjanie, Szwedzi, Francuzi i wojska koronne - Regiment Pieszy Królewicza, Garnizon Częstochowa i Gwardia Piesza. Jak na miasto morskie przystało po nabrzeżu szwendała się także portowa zbieranina wszelkiego autoramentu. Kłótnie, pościgi, załadunki, znowu kłótnie, głośne przekupy, gry w kości, portowe dziewki - można powiedzieć, że port chociaż na chwilę ożył ;). Nie mogłoby się też obyć bez nieco wyższych sfer - tradycyjnie reprezentowanych wyłącznie przez płeć piękną, bo panowie niestety wolą kamasze i aromat prochu ;)

fot. Joanna Kramer
Były scenki na ulicach, pokaz XVIII-wiecznej mody i głośna bitwa pomiędzy trzema żaglowcami na wodach Motławy. Był też obóz, a na nim namioty, słoma, ognisko, poranne jajecznice i wieczorne eintopfy, natarczywe majowe chrabąszcze (nic tylko gotować z nich zupę) i warty. I Jurij z Łotwy śpiewający przy akompaniamencie gitary wschodnie i polskie piosenki, i prześwietnie opowiadane przez panów z Częstochowy kawały, i buldog Mamba usiłujący pożreć kłody drewna, a nawet krótka lekcja aikido udzielona przez XVIII-wiecznego mnicha, po której bolały mnie palce :P.
Gadaniem jednak nie oddam tego klimatu, więc zdjęcia!

fot. Łukasz Gerwatowski
July in Gdańsk traditionally begins with Baltic Sail. For four days the city is occupied by various vessels and  sailors who can integrated in a friendly atmosphere, make new acquaintances, or simply take a vacation from everyday life. And by the way to remind Poland and the rest of the world that Gdańsk is not completely turned away from the sea ;).

This is the 18th edition of the event and the third one, which involve reenactors in a big way. In Gdansk we could welcome the German District of Moscow, Redoubt from Riga, Garrison Czestochowa and White Eagle from Gdansk. Garrison Gdańsk took care about everything. Like last year, in which the main theme was a Great
Northern War, we remained in the first half of the eighteenth century, and tried to give atmosphere of 1734, the War of the Polish Succession. So, Russians, Swedes, French and royal troops. As befits the city with seaport on streets were hanging around a bunch of various and loud people. Quarrels, chases, reloads, more quarrels, loud huckstresses, harlots - real seaport life ;). There were also representative of high society - traditionally represented only by lades, because gentlemen, unfortunately, prefers gaiters and the aroma of gunpowder ;)

There were scenes in the streets, eighteenth-century fashion show and loud battle between the three sailing ships on the waters of Motława. There was also a camp, tents, straw, fireplace, morning scrambled eggs and evening "eintopfs", assault of the may beetles and night guard. There were also Yuri from Latvia singing  eastern and Polish songs, jokes
excellently narrated by the guys of Garrison Czestochowa, bulldog Mamba trying to eat logs, and even a short lesson of aikido granted by the eighteenth-century monk, after which my fingers hurt :P.
But nothing captures the atmosphere better then pictures :)

fot. Łukasz Gerwatowski
fot. Łukasz Gerwatowski
fot. Joanna Kramer
fot. Łukasz Gerwatowski
fot. Łukasz Gerwatowski
fot. ? a na nim najwspanialsza Marta :D
fot. Krzysztof Dolatko
fot. Krzysztof Dolatko

fot. Krzysztof Dolatko

fot. Krzysztof Dolatko / piękna Zuzanna

fot. Krzysztof Dolatko

fot. Krzysztof Dolatko










fot. Barbara Filipiak
fot. Łukasz Gerwatowski
fot. Łukasz Gerwatowski

fot. Łukasz Gerwatowski

fot. Łukasz Gerwatowski
fot. Anna Pisarska - Umańska
fot. Anna Pisarska - Umańska
fot. Monika Rybicki

fot. Monika Rybicki

fot. Monika Rybicki

fot. Tadeusz Kryszyłowicz

fot. Tadeusz Kryszyłowicz

fot. Tadeusz Kryszyłowicz upał... / heat

fot. Tadeusz Kryszyłowicz
fot. Tadeusz Kryszyłowicz

fot. Tadeusz Kryszyłowicz
fot. Joanna Kramer

fot. Joanna Kramer

fot. Joanna Kramer / potrzebuję obszerniejszej spódnicy / I need bigger petticoat ^^



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...