czwartek, 11 grudnia 2014

Portfel / Pocketbook



Naprawdę lubię robić te portfele, ten to już czwarty w mojej karierze po tym, tym i moim ulubionym tym. Są czasochłonne, ale bardzo proste i całkiem efektowne. Można dowolnie poszaleć z kolorystyką, a i historycznych wzorów do skopiowania jest taka różnorodność, że każdy znajdzie coś miłego dla oka. Za bazę posłużył mi ten zabytek.


I really enjoy doing these pocketbook, this one is fourth in my career, after this one, this one and my favourite this one. Pocketbooks are time-consuming, but very easy to do and look quite smartly. You are free to use favourite colours, and there is such a variety of historical patterns that there is something for everyone. The base for my pocketbook was this antique.

link

Wymiarowo mniej więcej się zgadza. Wzór jest powtórzony co do oczka, zmieniłam trochę kolory i wzorem Atelier Polonaise dodałam metalowe zapięcie.

Dimensions are quite similar. Pattern is exatly the same, I've change colour scheme and copied metal buckle from Atelier Polonaise.



Nigdy nie mogę się zdecydować jakich kolorów użyć. Te wyszły bardzo intensywnie.

I can never decide which colors I should use. These turn out to be very intensive.


całość / emboidery done



radosny, tęczowy portfel / happy, rainbow-hued pocketbook

polowanie / hunting

8 komentarzy:

  1. Wyszedł świetny! Chętnie bym taki kiedyś zrobiła, bo sama robota nie wydaje się trudna. Tylko to haftowanie - zawsze za mało na nie czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie u mnie to haftowanie leci kosztem szycia. godzinowo patrząc to z takiego portfelika miałabym przynajmniej ze dwa, ręcznie uszyte żakiety z bajerami...

      Usuń
  2. Wow, that's really beautiful and well worth the work and the many tiny stitches!

    Sabine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! Yes, its worth every hour of work!

      Usuń
  3. Śliczny! Jestem zakochana w tych portfelach, muszę kiedyś zrobić. Już wiem do kogo się zgłosić po poradę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto. to świetna terapia zajęciowa bo trudno to zepsuć, nie tak jak z haftem płaskim gdzie czasem może coś nie wyjść :D

      Usuń
  4. Kurcze, a może sama spróbuję? :o Chociaż to haftowanie, tyle czasu ;/
    Piękny jest, jak wszystkie poprzednie swoją drogą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) owszem, to straszliwie zżera czas. wyszłam teraz na prostą z haftami i nie zacznę niczego, póki nie uszyję porządnie nowego stroju.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...